Rodzinne historie
Wołodymyr Łeonidowycz Wojtiuk
Wywiad nagrany: Ladyzhyn, Vinnytsia oblast (region), Ukraine 28.01.2016

 

Wołodymyr Łeonidowycz Wojtiuk

Ivan Nahorniuk was born on the 7th of January, 1922, in the village of Peremoha (former Vuina), Koziatyn district, Vinnytsia oblast (region).

Urodził się 9 stycznia 1969 roku we wsi Peremoha w rejonie koziatyńskim w obwodzie winnickim. W wywiadzie opowiada historię o swoim dziadku – Nahorniuku Iwanie Iwanowyczu (ur. 07.01.1922), który przeżył drugą wojnę światową, był na robotach przymusowych pod Wiedniem i brał udział w działaniach wojennych.

Nahorniuk Iwan Iwanowycz urodził się 7 styczznia 1922 r. we wsi Peremoha (wtedy Wujna) w rejonie koziatyńskim w winnickim obwodzie. Na początku wojny pracował w kołchozie. Pewnego razu został oddelegowany razem z grupą innych pracowników kołchozu na wystawę gospodarki narodowej w Moskwie (wtedy stolica ZSRR).

Kiedy wrócili z wystawy, chcieli zorganizować spotkanie – opowiedzieć ludziom o tym, co tam widzieli [w tych czasach było to niezbędne].

I właśnie w tym tygodniu zaczęła się wojna…

Kazali im, jako pracownikom, ewakuować żywy inwentarz. I zaczęli wyprawiać się w głąb państwa. Ale dojść (piechotą) [jak mówił dziadek] dali radę jedynie za Dniepr.

Możliwe, że gdyby nie przymusili go do gnania bydła, dziadek byłby zmobilizowany, bo miał w tym czasie 19 lat.

Ale babcia (żona dziadka) opowiadała, że wydarzenia rozwijały się nadzwyczajnie szybko i żołnierze niemieckiej armii po krótkim czasie znaleźli się we wsi.

Po drodze, połączywszy się z takimi samymi gospodarstwami, gnali wspólnie bardzo dużo bydła. Dlatego zostali zauważeni przez lotnictwo najeźdźców. Przeżyli ostrzał, doznali strat i musieli  zawrócić.

Nasza wioska była w tym czasie pod okupacją. Ogłoszono, że będą zabierać ludzi na roboty przymusowe. Ale dokąd, tego nie mówili. Tworzyli listę.

Nasz dziadek przechodził przez to kilka razy, ponieważ kategorycznie nie chciał jechać.

Kuzyn dziadka ze wsi był zmuszony służyć w policji (u Niemców). Nie brał udziału w ekspedycjach karnych, był strażnikiem. Następnie odbywał za to karę. Radziecka władza ukazywała ich potem jako zdrajców. Chociaż nie zawsze tak było. Wtedy było tak, że ludzi po prostu zmuszano siłą.

Kiedy dziadka przetrzymywali, żeby wysłać go na roboty przymusowe, kuzyn dziadka, który służył u Niemców, wypuścił dziadka. Potem srogo za to zapłacił. Niemcy ukarali, prawie że rozstrzelali.

Nasz dziadek wrócił do wioski i ukrył się, żeby go znowu nie wysłali na roboty przymusowe. Ale nie udało się. [Wtedy] młodych ludzi wszystkich wysłano koleją. I już na terytorium Polski udało się im uciec z pociągu. Strzelała do nich obstawa. Trzem udało się uciec. Potem dziadek ukrywał się w okolicach wsi. Dowiedzieli się o tym. I Niemcy zamknęli jego mamę w piwnicy, nie dawali jeść, póki nie wróci syn [nasz dziadek]. Nie było wyboru.

Wysłali dziadka do obozu dla robotników pod Wiedniem (Austria). Warunki były tragiczne. Żyli w barakach. Dziadek pracował w fabryce materiałów żelbetowych.

Kiedy linia frontu zbliżała się do tego miasteczka, lotnictwo zaczęło ostrzeliwać również i teren obozu. Żołnierze nazistowskich Niemiec nie byli w stanie dłużej utrzymywać obozu. Dlatego robotników porozwozili po miejscowych wioskach na roboty u rolników.

Dziadek trafił do roboty rolniczej. Warunki były normalne: nie poniżali, karmili, dali ubiór. To byli zwyczajni ludzie, cywile, nie wojskowi. Imał się wielu różnych prac, dużo się nauczył o prowadzeniu gospodarstwa. W Austrii gospodarkę prowadzono bardzo kompetentnie, racjonalnie. Gospodarz pytał dziadka, skąd pochodzi. Powiedział, że słyszał o obwodzie winnickim, ponieważ czytał w gazecie o „winnickiej tragedii” [masowych rozstrzeliwaniach ofiar reżimu, stalinowskich represji]. Później przyszły wojska armii radzieckiej. Weszły do miasteczka. I zmobilizowano dziadka w szeregi Armii Czerwonej. Był to czas intensywnej ofensywy, dlatego specjalny oddział ZSRR nie czepiał się szczególnie, czemu jest za granicą, bo nie mieli czasu i trzeba było ludzi. Zwerbowany do dywizjonu artyleryjskiego dywizji strzeleckiej. Dziadek był kaemistą. Do końca wojny dziadek służył w szeregach armii radzieckiej. Uczestnik działań bojowych.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: